Zauważamy u Nekusia bardzo ciekawe zmiany w zachowaniu. O ile jeszcze do niedawna na widok dużego samca zgrywał ważniaka sztywniejąc i prezentując się w całej okazałości (bez wściekania się czy zbędnej agresji), to od niedawna, będąc nawet na długiej smyczy, zobaczywszy psa podbiega wyluzowany do mnie albo TŻ (w zależności od tego kto... » dalej...
Jadąc na wystawę widzieliśmy termometry przydrożne pokazujące temperaturę powietrza (w cieniu) 30 stopni, a temperaturę przy nawierzchni.... ponad 50 stopni. Wchodziliśmy jako ostatni. Mój TŻ siedział z Nekosławem daleko od ringu w cieniu, a ja stałam przy nasłonecznionym ringu pilnując naszej kolejki. Nie wszystkie psy przyjechały, więc... » dalej...
Jest 6 rano. Leniwie budzi się kolejny upalny dzień. Słoneczko odważnie przyświeca, śpiewają ptaszki, a na trawie wysychają resztki porannej rosy
Idziemy wraz z psami przez placyk porośnięty trawą koło budynków gospodarczych szpitala. Jesteśmy około 15 metrów od ogrodzenia. W pewnym momencie zza płotu wychodzi wprost na nas człow... » dalej...
Postanowiliśmy dziś popołudniowy spacer z psami odbyć w lesie. Niespodzianką dla nich miał być fakt, że będą biedactwa szły cały czas na smyczy. Wredna Pańcia postanowiła, że dzisiaj szaleństw bezsmyczowych NIET , co jak się później okazało, było nadzwyczaj rozsądną decyzją.
Las mamy nieopodal osiedla. Właściwie większość terenu to taki n... » dalej...












